Świąteczny trening z Pęgosem
Poniedziałek, 5 kwietnia 2010
· Komentarze(1)
Świąteczny trening z Pęgosem. Dla mnie zaczęło i skończyło się mokro jak to w lany poniedziałek. Pojechaliśmy na Domanice, Olszyc, Stoczek Łukowski i z powrotem przez Toczyska, Rosy, Domanice - tu spotkaliśmy kolesia po cywilnemu na góralu co trzymał się mocno, dawaliśmy 42-46 km/h a co się odwróciłem nie mogłem uwierzyć że ktoś jedzie za Nami na starym góralu. Na koniec hopki, zrobiliśmy małe ściganie na blachę Rakowiec, jakoś się trzymałem ale nie dałem rady, później na pasy w Siedlcach, wcześniej wiadukt, totalny brak paliwa i kiszka :/ molto bene Pęgos :)







