Info
Więcej o mnie.
Wykres roczny
linki
Archiwum bloga
- 2011, Październik6 - 0
- 2011, Wrzesień11 - 0
- 2011, Sierpień9 - 1
- 2011, Lipiec14 - 0
- 2011, Czerwiec9 - 0
- 2011, Maj16 - 1
- 2011, Kwiecień17 - 0
- 2011, Marzec15 - 0
- 2011, Luty8 - 1
- 2011, Styczeń8 - 1
- 2010, Grudzień3 - 0
- 2010, Listopad6 - 0
- 2010, Październik8 - 0
- 2010, Wrzesień9 - 0
- 2010, Sierpień16 - 17
- 2010, Lipiec19 - 0
- 2010, Czerwiec13 - 3
- 2010, Maj9 - 0
- 2010, Kwiecień14 - 3
- 2010, Marzec10 - 1
- 2010, Luty6 - 0
- 2010, Styczeń6 - 1
- 2009, Grudzień6 - 0
- 2009, Listopad5 - 4
- 2009, Październik17 - 0
- 2009, Wrzesień27 - 0
- 2009, Sierpień22 - 0
- 2009, Lipiec11 - 0
- 2009, Czerwiec11 - 0
- 2009, Maj24 - 0
- 2009, Kwiecień7 - 0
- 2009, Marzec13 - 0
- 2009, Luty10 - 0
- 2009, Styczeń10 - 0
- 2008, Grudzień7 - 0
- 2008, Listopad12 - 2
- 2008, Październik13 - 1
- 2008, Wrzesień12 - 0
- 2008, Sierpień20 - 0
- 2008, Lipiec27 - 0
- 2008, Czerwiec23 - 0
- 2008, Maj20 - 2
- 2008, Kwiecień15 - 2
- 2008, Marzec11 - 0
- 2008, Luty15 - 5
- 2008, Styczeń1 - 0
- 2007, Grudzień4 - 2
- 2007, Listopad9 - 4
Wpisy archiwalne w miesiącu
Luty, 2011
| Dystans całkowity: | 337.00 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 15:05 |
| Średnia prędkość: | 22.34 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 60.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 3500 m |
| Liczba aktywności: | 8 |
| Średnio na aktywność: | 42.13 km i 1h 53m |
| Więcej statystyk | |
Dane wyjazdu:
15.50 km
0.00 km teren
00:36 h
25.83 km/h
Wtorek, 15 lutego 2011 | Komentarze 0
Pożegnanie z Meridką. Pogoda się strasznie popsuła więc tylko tak chwilkę ostatni raz pojeździłemDane wyjazdu:
36.00 km
0.00 km teren
01:14 h
29.19 km/h
Poniedziałek, 14 lutego 2011 | Komentarze 0
Oj bardzo nie chciało mi się dziś jechać, kryzys psychiczny. Na szczęście spotkałem kolarzy włoskich i tak około 20 minut z nimi pojechałem, utrzymywałem średnią bez problemu 33km/h co trochę poprawiło mi psychikę ;)Dane wyjazdu:
15.40 km
0.00 km teren
00:34 h
27.18 km/h
Niedziela, 13 lutego 2011 | Komentarze 0
Ostatnie 3 dni życie Erasmusa nie pozwalało trenować... kładę się spać o 5, wstaję o 15... zimno i moment słońce zachodzi na górami. Dziś tylko 15km żeby się poruszać... jutro ostatni egzamin i tydzien w Italii, może coś więcej pojezdze.Dane wyjazdu:
32.40 km
0.00 km teren
01:22 h
23.71 km/h
Czwartek, 10 lutego 2011 | Komentarze 0
Po trzech dniach przymusowej przerwy ze względu na egzaminy wybrałem się dziś na trening siłowy. Sporo długich lekkich podjazdów, ale i tak 30km dało swoje. U mnie środek wiosny, jest wspaniale :)Dane wyjazdu:
145.00 km
0.00 km teren
07:30 h
19.33 km/h
Niedziela, 6 lutego 2011 | Komentarze 1
Wezuwiusz zdobyty :)Swoją długo planowaną wyprawę rozpocząłem około godziny 7:45, kiedy w akademiku nastała cisza, wszyscy położyli się spać a ja na rower. Zjadłem jedną bułkę z Nutellą i w drogę. Lekko niewyspany, ciepło ubrany ruszyłem spokojnie w ciszy i chłodnej mgiełce. Było jak w lodówce, około 3 stopnie, nie mogłem złapać rytmu... z biegiem czasu słońce ogrzewało powietrze, aż z 4 warstw ciuchów trzy wylądowały w plecaku. Oczywiście nie obyło się bez problemów. Pierwsze zaczęły się w Avellino po 33km. Problem polegał w oznakowaniu a nawet jego brakiem. Pół godzinki pokręciłem się po mieście i znalazłem drogę, tylko nie tą co trzeba xD. Jak by się przydał Garmin albo dokładniejsza mapa... Żeby się nie cofać objąłem inny równie dobry plan trasy. Dzięki temu ominąłem ostry podjazd ależ w zamian dostałem jakieś 15km lekkiego podjazdu. Dłużył się i dłużył... aż nagle zjazd po czym płasko u podnóża wulkanu. Niestety okrążenie wzniesienia zajęło mi bardzo dużo czasu... małe ciasne miasteczka były strasznie zatłoczone przez auta, których w żaden sposób nie dało się wyprzedzić :/ do tego znowu oznakowania ale udało się dojechać do Elcorano, skąd zaczyna się ostry podjazd. Łącznie około 12,5km podjazdu 1000m w górę plus 17 stopni w cieniu dało się odczuć. Na początku jechałem szybciej 12-14km/h ale zatrzymywałem się robić zdjęcia, ostatnie 8km wziąłem naraz... byłem tak wyczerpany jazdą że ostatnii kilometr toczyłem się 6-7km/h na przełożeniu 22x28... Ledwie zdążyłem wjechać a już sklepikarz krzyczał „aqua, water, cola?” xD jako że przejechałem 120km na bułce i 3 batonach kupiłem kanpkę, chwila odetchnięcia i z powrotem.
Zjazd był również trudny jak podjazd. Serpentyny, wąsko, a moment i rower leciał ponad 50... moment zjechałem na dół... było dość późno więc musiałem wrócić pociągiem. Na dworzec w Neapolu udałem się przez najbiedniejsze przedmieścia miasta, stare bruki...
Bardzo ciekawa wycieczka, choć samotnie było wesoło i niebezpiecznie. Spełniłem swój włoski cel, Meridka się spisała więc się pakuję i wracam do Polski ;) do zobaczenia !
Dane wyjazdu:
40.50 km
0.00 km teren
01:35 h
25.58 km/h
Piątek, 4 lutego 2011 | Komentarze 0
Jak rower dobrze wpływa na samopoczucie. Niestety Włosi robią mi problemy z zaliczeniem przedmiotów, lekko się zdenerwowałem bo czasu już niewiele więc udałem się na 40km trening. Od razu lepiej ;)Dane wyjazdu:
30.50 km
0.00 km teren
01:20 h
22.88 km/h
Czwartek, 3 lutego 2011 | Komentarze 0
Dziś trening rowerowy po wczorajszym bieganiu i innych ćwiczeniach. Miało być około 40km, ale zimny wiatr trochę pokomplikował sprawy. Trasa jak na moje tereny płaska, jedynie zakończona 2,2km podjazdem 7-10% i powrót.Dane wyjazdu:
21.70 km
0.00 km teren
00:54 h
24.11 km/h