Po wczorajszej kraksie musiałem naprawić koło. Dzięki pomocy Adama i Zygi zostało wycentrowane niczym nowe :) później kilka km treningu przed zachodem słońca.
Trening z Dominikiem. Miałem w planach zrobić 80km na Stoczek, niestety w trakcie jazdy Dominik liznał mi koło tak nie fortunnie że lewa klamka trafiła pod szprychy i została pocięta na kawałki. Wrociliśmy wcześniej do domu. Nie ma to jak trzynastego!
Puchar Polski w Maratonach Szosowych - Choszczno. Już 7 maraton z cyklu PP w 2011 roku. Trasa dość płaska, pogoda jedna z najlepszych na maratonie. Wygrał Mistrz Świata w ultramaratonach Simon Ruff, a mi udało się zająć 3 miejsce :)
Wiało wiało i wiało... bardzo dużo hopek, praktycznie cała trasa pomijając wjazd i wyjazd z Kołobrzegu. Start w dobrej grupie z Szerszeniami, ale po 80km się troche posypało, 3 osoby zrezygnowały, ktoś złapał gumę. Jechaliśmy tak w 4 osoby, w trakcie było czarowanie, odjazdy, mieszanie. 45km przed metą dopadł mnie kryzys, jechałem sam 30km aż nagle pojawił się Łukasz... nie miał już siły więc nawet nie próbował uciekać, a miał 2min straty na grupie. Zmęczeni dojechaliśmy razem na metę. Ja pierwszy w M2 giga na 264km i 14/71 OPEN!