Trening ATS, miała być czasówka, wyszło inaczej... Rano zjawili się Adam, Dominik i Marek, czyli wszystko jasne, zmiany i mocne tempo 35- 45 km/h Pojechaliśmy na Kotuń przez Zelkow, tutaj odpuściłem sobie i zostałem trochę z tyłu z Dominikiem. Poczekali na nas, dalej Kopcie i inne wioski gm. Grębków, Wyszków aż do pewnego rozjazdu gdzie pojechaliśmy już bez Marka (tempo lekko zmalało) na Polandbike do Węgrowa - tutaj myślałem że będzie startował Karol, a okazało się że zrobili sobie z Pęgosem wycieczkę Nissanem :D Droga powrotna bardziej pod wiatr ale zmianami z Adamem szybko wróciliśmy do Siedlec.
Nie chciało mi sie jeździć ale namówiłem Dominika na 9rano. Pojeździliśmy, pogadaliśmy i poscigaliśmy się, max 56 km/h lekko pod górkę w Błogoszczy na kreskę