Siedlce-Opole-Kotuń-Wilczonek-Sosnowe-Mrozy i w drugą stronę podobna trasa tylko że przez Żelków. 88 km w zwykły dzień szkolny - nowy rekord :) Po 60 km już byłem totalnie znudzony jazdą i zmęczony walką z wiatrem, ale jakoś z trudem dojechałem po zachodzie słońca. To była moja ostatnia nielegalna jazda rowerem :D
Siedlce - Błogoszcz - Siedlce. Wypad na działke jak już słonce zachodziło. Pobiłem swój mały rekord...w 18.12 na działke, wcześniej miałem 19.17. Ale myśle że spokojnie jestem w statnie dojechać tan poniżej 15 minut tylko nie na tym rowerze i w takich warunkach.
Siedlce-Żelków-Kotuń-Wilczonek-Bojmie (tu szukanie skrzynki ale bez GPS'a i saperki porażka :/) dalej na Sosnowe, Grodzisk(Kolejna skrzynka pod sosną, tym razem się powiodło :)) do Mrozów... Powrót pociągiem ze względu na pewne okoliczności :]
Rano byłem około półtorej godziny na łyżwach, niestety był jeden wielki tłum, nie nalepiej się jezdziło a na dodatek zaliczyłem piękną glebe, jeszcze teraz boli mnie nadgarstek :/ Po południu poprawiła się pogoda więc zrobilem kilka km rowrem na błoniach, potem troszeczkę po mieście ;)