Rano po mieście z 10km, o 12 tradycyjnie w sobote PAT, trzeci etap. Zdołałem dojechać zaledwie do Mokobód i rower mi padł... do serwisu samochodem naprawić rower i załapałem się na jazdę z peletonem powracającym z wyścigu... łacznie około 40 km
Mazovia MTB w Otowcku, przezjad pociągiem do Cisego, dalej 22km do Otwocka, dodatkowo 3 km rozgrzewki. 3:22.31 na trasie 59 km, 400/800 w open, chyba 36 w MJ. powrót z Otwocka do Dębe Wilekie, dalej w pociąg do Siedlec. Pierwsza setka i zawody mtb w tym roku zaliczone, pogoda dopisała, dzień udany :)
Pierwsza historyczna jazda na kolarzówce:) Drugi etap Pucharu Atlas Team, dopiero 9/10 miejsce, ale liczy się uczestnictwo, super atmosfera. Kilka km po mieście żeby załapać jak się na tym jezdzi, wyścig trasą: Chodów, Mokobody, Rozbity Kamień, Kowiesy, Chodów.
Rano zrobilem 8 km po mieście jadąc do sklepu. Następnie o 11.30 pod Atlas, gdzie dalej ruszyliśmy na Janowską, tam rozpoczął się wyścig o Puchar Atlas Teamu:) Trasą przez Zabokliki, Golice, Błogoszcz, Pruszynek, Stok Lacki, meta przy tablicy Siedlec. Bylem 10 na 12. Nie ma to jak się ścigać z szosowcami na stalowym góralu :D Na koniec grill ;) Było super, szkoda że pod koniec pogoda się popsuła i padało, ale i tak było fajnie.