Pierwszy świąteczny trening ATS w składzie aż 7 osobowym :) ucieczki, gonitwy, skoki smoki, tempo nie raz ponad przekraczało 40km/h. Bardzo ciekawie i sympatycznie :) Pierwsza jazda na nowym rowerze, moim kochanym Vinerze :)
Wiele starań i przygotowań na czasówkę, wszystko dopracowane i impreza się udała, wystartowało 11 osób, ja osiągnąłem fatalny wynik 16:50 na 10km... nic dziwnego, tygodniowa przerwa ze względu na chore gardło, nie do końca przepracowana zima, a może nie zupełnie zima tylko luty-marzec :/