-2 na oknem a ja na

Poniedziałek, 11 lutego 2008 · Komentarze(0)
-2 na oknem a ja na rower. Pierwsze 21 km do Kotunia samemu, dalej z Milką do Polaków, przerwa na pizze, wygrzać się i z powrotem do Siedlec, dalej do Błogoszczy posiedzieć w domku z bala przy kominku, wygrzać się i do Siedlec. Ogolnie lekka, przyjemna jazda, trochę wiało ale nie było tak źle ;)

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa sobot

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]